Widoczna bez trudu reakcja ryb na woń i smak nie
uszła uwagi człowieka. Już w czasach historycznych rybacy doskonalili swoje przynęty
stosując różne dodatki smakowo-zapachowe; zachowały się nawet ich szczegółowe opisy.
Prawdziwy przełom nastąpił trzy dekady temu, kiedy rozpoczęto masową produkcję przynęt
spinningowych z miękkiego plastiku - imitujących rybki i inne organizmy wodne.
Okazało się, że łowność tych przynęt zwiększa się, jeśli zostaną potraktowane
odpowiednim smakiem i zapachem. Ten prosty zabieg spowodował wydłużenie czasu
potrzebnego na tzw. zacięcie, oraz zwiększył zainteresowanie ryb przynętą przez
oddziaływanie odległościowe na ich organy smaku i zapachu.
Stwierdzono przy tym, że receptory smakowe rozsiane są nie tylko w jamie gębowej,
ale także na skrzelach, wąsach i innych częściach ciała. Dzięki tym zmysłom,
rozwiniętym w różnym stopniu u różnych gatunków, ryby mogą namierzyć pokarm z dużej odległości
bez kontaktu wzrokowego i uzyskują informację o jego smakowości. informacje te przekazywane są
za pomocą rozpuszczalnych w wodzie specyficznych składników pokarmu bądź przynęt.
Pozytywny wpływ środków smakowo-zapachowych stwierdzono również w technikach spinningowych
wykorzystujących twarde przynęty, na przykład błystki, woblery. Przynęty przeciągane
w wodzie wytwarzają wibracje przenoszone akustycznie i odbierane przez linię boczną,
a element smakowo-zapachowy tworzy ścieżkę zapachową, która dodatkowo
wabi i podnieca drapieżniki.